Dekoracja i dodatki,  Najnowsze wpisy

Malinowa pianka

Pełnia wiosny (niezależnie od pogody) to idealny czas, aby wydobyć z zakamarków zamrażalnika resztę mrożonych owoców i oczekiwać na nowy sezon. Zajrzyjcie więc do swoich zapasów i jeśli tylko znajdziecie w nich mrożone maliny, nie wahajcie się ani chwili. Zresztą, niezależnie od pory roku, w której w Wasze ręce wpadną te owoce (także świeże, w sezonie), zawsze warto pamiętać o możliwości przygotowania z nich malinowej pianki do tortu.

Pianka, na którą przepis chcę Wam dziś zaproponować, może zarówno być pomocna przy dekorowaniu tortu (wówczas należy ją wykonywać na górnej warstwie biszkoptu), jak i posłużyć do jego przełożenia (podobną funkcję pełni pianka, do której przygotowania wykorzystuje się galaretkę – zajrzyjcie TU).

Tort z malinową pianką

Proporcje, które podaję poniżej, posłużą Wam do przygotowania jednej warstwy pianki do tortu o średnicy 24 cm (tort prezentowany na zdjęciu ma średnicę 18 cm, jednak pianka została przygotowana z mniejszych proporcji).

Składniki
300 g malin (mrożonych lub świeżych)
300 ml słodzonego mleka skondensowanego
8 g żelatyny
2 łyżki wody

1. Maliny wkładamy do garnka i podgrzewamy. Nie ma potrzeby dolewania wody – owoce szybko puszczą sok. Ważne jednak, aby cały czas je mieszać (w przeciwnym razie mogą się przypalić).
2. Gdy maliny całkowicie się rozpadną, zdejmujemy je z gazu i odstawiamy na kilka minut do przestygnięcia.
3. Żelatynę zalewamy wodą, aby napęczniała.
4. Maliny przelewamy przez sitko, aby w piance nie znalazły sie pestki (chyba że lubicie – wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, aby je wykorzystać, jednak pianka nie będzie miała gładkiej konsystencji). Powinniście uzyskać w ten sposób ok. 150 g malinowego przecieru.
5. Do ciepłego przecieru dodajemy żelatynę i mieszamy tak długo, aż całkowicie się rozpuści. Jeśli maliny są już zbyt wychłodzone, warto dosłownie na moment podgrzać je, a wtedy żelatyna z pewnością całkowicie się rozpuści.
6. Do malin z żelatyną dodajemy mleko skondensowane i mieszamy.

Przecier malinowy z mlekiem skondensowanym i żelatyną

7. Jeśli chcecie, aby pianka znalazła się na górze tortu, wtedy przewidzianą na położenie na wierzchu warstwę biszkoptu wkładamy do foremki, w której biszkopt był pieczony. Uprzednio można ją wyłożyć folią spożywczą (wtedy całość lepiej się wyciąga), ale nie jest to konieczne – po zastygnięciu piankę wraz z biszkoptem można wyciąć z foremki nożem.

Górna warstwa biszkoptu, gotowa do pokrycia pianką

8. Zalewamy biszkopt tężejącą masą i wkładamy do lodówki. Czas oczekiwania zależy od grubości przygotowywanej pianki, ale po ok. 2 godzinach powinna być już gotowa.

Malinowa pianka

Jeśli będziecie używać mleka skondensowanego niesłodzonego, wtedy warto dodać do malin, na etapie ich podgrzewania, 2 łyżki cukru.

Na górze mojego tortu umieściłam „pióra” z białej czekolady temperowanej, przygotowane w sposób, który znacie już z przepisów np. na kokardę z czekolady czy dekorację z gorzkiej czekolady. Aby uzyskać zaokrąglony kształt, pokryte czekoladą paski papieru do pieczenia kładłam na położonym w poziomie słoiku. Po zastygnięciu uzyskiwały one pożądany kształt. Obwódkę tortu stanowią natomiast białe kuleczki z cukru.

Udanego dekorowania!

Przepis dostępny w formacie PDF.

Zajrzyj, polub, udostępnij:
Facebook
Facebook
INSTAGRAM
GOOGLE
GOOGLE
https://klasatortowa.pl/malinowa-pianka/
PINTEREST
PINTEREST

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
INSTAGRAM
GOOGLE
GOOGLE
https://klasatortowa.pl/malinowa-pianka
PINTEREST
PINTEREST